Five (embarrasing?) outfit posts from the very beginning


Post Style Digger (klik) skłonił mnie do zastanowienia się, czy wstydzę się swoich zestawów sprzed 3-4 lat i czy mój styl się jakoś szczególnie zmienił. Początkowo, tylko myśląc o tych kilku pierwszych postach na blogu, stwierdziłam, że chyba je wykasuję. Ale jak je zobaczyłam, okazało się, że jest spoko! I że stety niestety nadal się tak ubieram, noszę nawet te same ciuchy. No, może nie stylizuję się aż tak bardzo na retro. Zapraszam na małą podróż w czasie. Kliknięcie na zdjęcie przekieruje Was do posta.

Style Digger's post (click) made me think: am I ashamed of my outfits from 3-4 yrs ago? Have my style changed a lot? Firstly, only when thinking about my early posts, I decided to delete them. But then, I saw them and it turned out they're okay! And happily or not, I still wear almost the same clothes. Oh maybe I don't style them that much vintage. I invite you to little throwback. If you click on the photo, you will see the original post.
2012


No, czy ten outfit jest zły, ja się pytam? :D Nadal mam i sporadycznie noszę tą spódnicę, bluzkę i torebkę. Chyba jedyne co mnie denerwuje na tym zdjęciu, to moja fryzura. I rysy twarzy. Lol.

Is this outfit that bad, I am asking you? :D I still have and wear sometimes that skirt, blouse and bag. The only thing that is annoying for me on this photo is my hairstyle. And my face. Lol.


Teraz prawdopodobnie zastąpiłabym sweterek marynarką, oxfordsy balerinami i zrezygnowała z wisiorka. Ale pamiętam, jak się jarałam, jak ładnie wyszło to zdjęcie :D

Now I would probably replace cardigan with blazer, oxfords with ballerinas and give up the necklace. I remember how excited I was because of this pretty photo :D

Niech Was nie zmyli data posta. Oszukiwałam i to zdjęcie pochodzi z podobnego czasu, co dwa poprzednie. Ponownie, maksymalnie vintage. Co bym zmieniła? Obcisły podkoszulek na jakiś t-shirt lub bluzkę. Brak wisiorka (znowu). No i fryzurę... :P

Don't get deceived by the post's date. I was cheating and that picture is from the same time that two previous. Again, fully vintage. What would I change? T-shirt or blouse instead of the tight tank top and no necklace (again). And the hairstyle... :P

Sandały do rajstop. No dobrze... prawie nie widać :P Zdjęcie zrobione jakoś kilka miesięcy później, niż trzy poprzednie. Bardzo mi się podoba ten popełniony przeze mnie strój. Bluzkę nadal mam i wielbię (tutaj i tutaj). Fryzura misiowata.

Sandals and tights. Oh my. Can I get away with that? The picture was taken a few months later than three previous. I really like this outfit of mine. I still have a blouse (here and here). Weird hairstyle still rules.
2013


Ten strój jest zupełnie w porządku, chociaż może niekoniecznie aż wart pokazania na blogu. Marynarkę kocham! Ach, pamiętam, jak tego dnia uczyłam się w Ogrodzie Japońskim do matury rozszerzonej z matmy.

This outfit is completely okay but maybe not necessarily worth the blog post. I love the blazer! I remember studying in the park that day for my finals in high school.

To by było na tyle. Jeśli ktoś się chce jeszcze ze mnie pośmiać, to polecam zajrzeć do początkowych zakątków mojego archiwum!

That's it! If someone wants maybe to laugh at me, I recommend looking to my archive. 

 facebookicon  bloglovinicon  tumblricon  googleplusicon  instagramicon lookbookicon

4 komentarze:

  1. Każda stylizacja ma coś w sobie :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czytałam wspomniany post Style Digger i od razu przeniosłam się wspomnieniami do swoich stylizacji z przed kilku lat. Co prawda nigdy nie prowadziłam bloga modowego, ale mam pojęcie jak wtedy wyglądałam i naprawdę chce mi się z siebie śmiać ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. I like all of these outfits. I have no idea what you're going on about. Hehe. <3 I know I definitely have some past outfits that make me cringe. We learn (hopefully) from those experiences, though. :P

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Stylizacje na pewno nie są tragiczne aczkolwiek chyba najmniej przekonuje mnie pierwsza :) Jak ja przypomnę sobie swoje "stylówki" z gimnazjum i technikum, to na samą myśl wybucham śmiechem :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze <3 Będzie mi bardzo miło, jeśli mój blog spodobał się na tyle, żeby go obserwować :) Jeśli zostawisz linka do siebie, na pewno odwiedzę i być może zaobserwuję :)

Thank you for all the comments <3 I am happy when you like my blog and follow me :) If you leave the link to your blog, I will visit you for sure and maybe follow :)