Lovely Color Gel tint (zelowy długotrwały błyszczyk do ust)


Zauważyłam, że z dwóch powodów o wiele bardziej "chce mi się" przygotowywać negatywne recenzje kosmetyków niż pozytywne. Po pierwsze, mam nadzieję, że mój wpis uchroni kogoś od kupna. Po drugie, czekam z wyrzuceniem bubla do kosza aż uda mi się zrobić zdjęcia do wpisu. Tym razem recenzja produktu do ust impulsywnie zakupionego podczas promocji "1+1" w Rossmanie. Drugi (chyba jeszcze bardziej) nietrafiony zakup po Wibo Lip Laquer (opisanym TUTAJ) - żelowa szminka w płynie/błyszczyk typu tint (co oznacza, że powinien się wtapiać w usta i długo trzymać).

Plusy:
  • kolor (nr 1)
  • opakowanie
Neutralnie:
  • zapach - chemiczny i trochę słodki (smak też) ale zupełnie znośny (a ja nie lubię smakowych kosmetyków do ust)
Minusy:
  • aplikacja to horror, nie da się nie wyjechać za kontur, a na środek ust można nakładać i nakładać, a pomadka i tak się tam nie pojawi
  • już po 5 minutach od nałożenia, widać ciemną obwódkę 
  • wysycha tak okropnie, że usta wyglądają jak...popękane i zakrwawione. Widać to już po 15 minutach po aplikacji, a im więcej czasu upłynie, tym gorzej. Wygląda to jeszcze bardziej dramatycznie, niż na dwóch ostatnich zdjęciach.
  • zerowa trwalość
Po zrobieniu zdjęć błyszczyk wylądował w koszu. Być może nie umiem go używać, ale po prostu mi kompletnie nie podpasował. W sumie to już moja kolejna negatywna przygoda z Lovely/Wibo, chociaż lubię eyelinery w płynie Lovely.

English: I didn't like it at all - see the photos.

 Zaraz po nałożeniu:
Right after applying:


 Po około 1,5 godziny od aplikacji:
After 1,5 hour from applying:



 facebookicon  bloglovinicon  tumblricon  googleplusicon  instagramicon lookbookicon

7 komentarzy:

  1. po kilku godzinach brzydko się ściera, wygląda jakby usta były brudne

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki okropny :o Twój post uchronił mnie przed kupnem tego badziewia, dziękuję! :D

    klik - Blondynka Potrafi

    OdpowiedzUsuń
  3. Ktoś tu chyba nie wie, jak używać tintu. Dla wszystkich czytających: wpiszcie sobie w google czym jest tint i nie sugerujcie się wpisem, bo od razu widać że autorka posta nie ma zielonego pojęcia czego używa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz ten tint i wiesz jak go poprawnie używać? :) Widocznie nie tylko ja nie wiem, bo na wizażu też ma słabe opinie.

      Usuń
  4. A ja bardzo sobie cenię ten błyszczyk. Prawdziwie krwisty kolor, ładnie pachnie, trzyma się długo I jeszcze ani razu nie zdarzyło mi sie wyjechać za kontur nawet malując się bez lusterka. Trochę sie klei po wyschnięciu ale nie ma tragedii. Do zakupu zachęciła mnie niska cena (w Rossmanie chyba 3,99 w promocji) i nie żałuję. Nie zostawia śladów, barwę można dostosować zależnie od potrzeb, ogólnie jak za ta cenę bardzo porządny kosmetyk. Autorka widocznie nie potrafi sie malować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że ja nie lubię i nie polecam tego produktu to nie znaczy, że nikomu się on nie spodoba :) To jeszcze nie znaczy, że nie umiem się malować :P

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze <3 Będzie mi bardzo miło, jeśli mój blog spodobał się na tyle, żeby go obserwować :) Jeśli zostawisz linka do siebie, na pewno odwiedzę i być może zaobserwuję :)

Thank you for all the comments <3 I am happy when you like my blog and follow me :) If you leave the link to your blog, I will visit you for sure and maybe follow :)